Blog

Strona głównaCiekawostki o WarszawieWarszawski Barbakan – co to jest i czy naprawdę pochodzi ze średniowiecza?

Warszawski Barbakan – co to jest i czy naprawdę pochodzi ze średniowiecza?

W sercu warszawskiej Starówki stoi monumentalna, ceglana budowla, która wzbudza ciekawość zarówno turystów, jak i mieszkańców. Warszawski Barbakan, bo o nim mowa, to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów dawnych fortyfikacji miejskich. Ale czy na pewno jest tak stary, jak się wydaje? I czy rzeczywiście odegrał ważną rolę w obronie Warszawy? Sprawdźmy!

Co to jest barbakan i skąd się wziął w Warszawie?

Barbakan to rodzaj obronnej budowli fortecznej, umieszczanej zwykle przed bramą miejską w celach obronnych. W architekturze europejskiej takie rozwiązania nie należały do najczęstszych – to inspiracja zaczerpnięta z obronnej architektury arabskiej.

Warszawski Barbakan, nazywany też niegdyś drugą Bramą Nowomiejską, został wzniesiony w 1548 roku jako część warszawskich murów miejskich. Za jego projekt odpowiadał Jan Baptysta z Wenecji, a sam obiekt miał chronić północny wjazd do miasta, który prowadził przez zwodzony most.

Czy warszawski barbakan pochodzi ze średniowiecza?

To pytanie zaskakuje wielu. Choć często uznaje się, że Barbakan jest średniowieczny, w rzeczywistości został zbudowany w epoce renesansu – w połowie XVI wieku.
Wcześniej, w XIV wieku, Warszawa posiadała dwie główne bramy miejskie:

  • Bramę Krakowską (południowy wjazd, obecny plac Zamkowy),
  • Bramę Nowomiejską (północny wylot ul. Nowomiejskiej).

Dopiero później, w odpowiedzi na zmiany technologiczne i wzrost zagrożeń, zdecydowano się na budowę bardziej rozbudowanego systemu fortyfikacji, którego częścią był właśnie Barbakan.

Czy Barbakan był skutecznym elementem obrony miasta?

Choć wygląda potężnie, to… już w chwili powstania Barbakan był przestarzały.
Dlaczego? Przez rozwój artylerii, takie konstrukcje szybko traciły swoje znaczenie militarne. W praktyce barbakan warszawski tylko raz odegrał ważną rolę militarną – w 1656 roku, gdy wojska króla Jana Kazimierza odbijały go z rąk Szwedów podczas potopu szwedzkiego.

Upadek i zniszczenie warszawskich murów

W XVIII i XIX wieku Barbakan i otaczające go mury zaczęły ulegać powolnej degradacji:

  • Częściowo go rozebrano,
  • Fragmenty włączono w nowe zabudowania – głównie w nowo powstające kamienice.

Wydawało się, że średniowieczne obwarowania Warszawy bezpowrotnie znikną z krajobrazu miasta.

Odbudowa barbakanu – historia drugiego życia

Wraz z końcem XIX wieku wzrosło zainteresowanie dziedzictwem średniowiecznej Warszawy. W latach 1937–1938 pod kierownictwem prof. Jana Zachwatowicza rozpoczęto pierwszą częściową rekonstrukcję Barbakanu.

Niestety, podczas II wojny światowej budowla ponownie została niemal doszczętnie zniszczona w 1939 i 1944 roku. Po wojnie Biuro Odbudowy Stolicy postanowiło nie odbudowywać otaczających go kamienic, a zamiast tego przywrócić Barbakanowi dawną formę.

W latach 1952–1954 przeprowadzono pełną rekonstrukcję obiektu, pod kierownictwem Wacława Podlewskiego, bazując na XVII-wiecznych rycinach.

Warszawski Barbakan dziś – zabytek, symbol i atrakcja turystyczna

Dziś warszawski Barbakan to:

  • jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Starego Miasta,
  • popularne miejsce spacerów i zdjęć,
  • żywa lekcja historii, dostępna dla każdego.

Jego wyjątkowy kształt – półkolista baszta z renesansową attyką – stanowi unikat nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie

Chcesz poznać więcej takich historii?

Podczas naszych spacerów i wycieczek po Warszawie odkrywamy nie tylko Barbakan, ale też:

  • zapomniane zaułki Starego Miasta,
  • miejsca, które znasz z legend,
  • fascynujące fakty i historie, których nie znajdziesz w przewodnikach.

👉 Dołącz do naszych wydarzeń i zobacz Warszawę, która zaskakuje!

Poznaj Warszawę z certyfikowanym Przewodnikiem PTTK po Warszawie i przeżyj z nami Warszawską Przygodę®!

Przewodnik po Warszawie i Kampinoskim Parku Narodowym. Edukator Klimatyczny. Piszę tutaj o tym, jak ciekawie spędzić czas w Warszawie.

previousnext

Komentarze

  • 19 lipca 2025
    reply

    Dobrze się to czyta – lekko, a jednak treściwie.To jeden z tych materiałów, które mimo prostoty wciągają. To podejście do tematu było rzadko spotykane – i dobrze. Dobrze się czyta coś, co powstało z ciekawości, a nie z obowiązku. Czy planujesz kontynuację w podobnym tonie?

Zostaw komentarz